Powiedz czego szukasz?

mBank

Mierzymy temperaturę rynku

Magdalena Sadowska-Kaczmarczyk, CFA
6.12.2022

Mierzymy temperaturę rynku

Indeks strachu i indeks zmienności to dwa popularne określenia indeksu VIX. Niespotykana zmienność na rynkach finansowych to zjawisko, które towarzyszy inwestorom od początku tego roku. Rok 2022 indeks S&P500 rozpoczął na poziomie 4 797 pkt, który był najwyższym poziomem odnotowanym w tym roku. W połowie października osiągnął najniższą wartość 3 577 pkt, co daje spadek o -25% od początku roku. Obecnie jesteśmy w okolicach 4 000 pkt, co jest 17% poniżej poziomu z początku roku i 12% powyżej dołka z października. Co nam mówią te liczby? Że można było sporo stracić, ale okazji do zysku również było sporo. Zmienność rynku to nie tylko spadki, ale również wzrosty, na które wszyscy inwestorzy czekają. To właśnie dzięki zmienności, czyli zmianom cen na rynku, możemy pomnażać swój kapitał. Gdyby ceny aktywów były stałe nie byłoby miejsca na zyski.

 

Co mówi nam VIX?

Indeks VIX, nazywany przez wielu barometrem nastrojów panujących na rynku, jest indeksem zmienności. Mierzy on oczekiwaną zmienność indeksu S&P500 w kolejnych 30-dniach wyrażoną w skali roku. Dzisiejszy poziom indeksu VIX 20,8% oznacza, że w ciągu kolejnych 30 dni zmienność na amerykańskim rynku akcji wyniesie 20,8% w ujęciu rocznym. Inaczej mówiąc oczekiwana dzienna zmienność indeksu S&P500 w najbliższym miesiącu wyniesie 1,3% (VIX/16). Trzeba podkreślić, że jest to zmienność oczekiwana. Bierze ona pod uwagę wyłącznie informacje i zdarzenia, które już miały miejsce. Co równie ważne zmienność działa w dwie strony, więc niezależnie czy w ciągu sesji indeks wzrośnie o 1,3%, czy spadnie o 1,3% to zmienność wyniesie właśnie 1,3%. VIX wskazuje oczekiwaną dynamikę zmian, a nie ich kierunek.

 

Czego nie mówi nam VIX?

VIX nigdy nie równa się faktycznie zaobserwowanej na rynku zmienności. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że dane historyczne pokazują, że przez większość czasu VIX przeszacowuje faktyczną zmienność o ok. 4-5 p.p. Po drugie dlatego, że bazuje na aktualnych nastrojach i oczekiwaniach inwestorów. Nieoczekiwane zdarzenia mogą całkowicie odmienić sytuację. Stosunkowo łatwy dostęp do informacji i handlu na rynkach finansowych powoduje, że nowe informacje błyskawicznie odzwierciedlane są w cenach. Wzrost niepewności widoczny jest również w poziomie VIX, ale dzieje się to równolegle do zmian cen akcji.

 

Widać to wyraźnie na poniższych wykresach, które pokazują rok 2020 i 2022, czyli początek pandemii COVID-19 i moment agresji Rosji na Ukrainę. W lutym 2020 r. indeks VIX gwałtownie wzrósł, ale miało to miejsce nie przed spadkami na rynkach, a razem z nimi. Z kolei w 2022 VIX znajdował się na podwyższonym poziomie od początku roku. 30 dni przed wybuchem wojny w Ukrainie VIX był co prawda na podwyższonym poziomie, ale miało to niewiele wspólnego z sytuacją na wschodzie Europy. To zapowiedzi rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej przez Fed sprawiły, że inwestorzy zaczęli początek roku w dość nerwowej atmosferze. W samym dniu wybuchu wojny i dzień później VIX spadał.

 

 

Zmienność wysoka i niska

Ciekawym wydaje się porównanie VIX do termometru mierzącego temperaturę rynku. Temperatura zdrowego człowieka wynosi 36,6 st. C i jest to najczęstsza temperatura jaką odczytują nasze termometry. Kilkukrotnie w trakcie naszego życia zdarza się, że rośnie ona do 40 st. C, ale potem wraca do tej standardowej. Podobnie jest z indeksem VIX. Przez większość czasu znajduje się w przedziale 12 – 20%. Można to uznać za poziom standardowej zmienności, do której będzie wracał. Podobnie jak temperatura ciała na poziomie 40 st. C jest sytuacją wyjątkową i przejściową, tak samo utrzymanie VIX powyżej 30% nie jest możliwe przez dłuższy czas. Nawet najbardziej nieoczekiwane zdarzenia w końcu znajdują swoje odzwierciedlenie w cenach aktywów. Zazwyczaj dzieje się to dość szybko z uwagi na szeroki dostęp do informacji i możliwość natychmiastowej reakcji inwestorów na napływające dane. VIX zawsze będzie wracał do swoich normalnych poziomów wskazując umiarkowaną zmienność.

 

 

Jak pokazują wykresy 1 i 2 VIX nie przewidział przyszłości i zarówno w przypadku epidemii COVID-19 jak i wojny w Ukrainie z opóźnieniem zareagował na te informacje. Zasada jest prosta. Jeśli dziś pojawia się jakaś nieoczekiwana informacja ceny akcji rosną/spadają, rośnie również VIX, gdyż wzrosty/spadki są większe niż normalnie. Informacja ta dość szybko odzwierciedlana jest w cenach, a inwestorzy się z nią oswajają i VIX spada. Spadek VIX jest czasem wolniejszy czasem szybszy i zależy od skali zaskoczenia. Poza śmiercią i podatkami pewne jest również to, że prędzej czy później VIX wróci do swoich normalnych poziomów. Można na niego patrzeć jak na wskaźnik kontrariański. Innymi słowy wysoki poziom oczekiwanej zmienności oznacza, że to co najgorsze już za nami.

 

Najlepsze i najgorsze sesje w historii

Jak pokazuje historia najlepsze sesje zdarzają się właśnie w okresach wysokiej zmienności i w okolicach największych spadków. Od początku 1990 roku sesji, na których S&P500 wzrósł o co najmniej 5% było 20, z tego jedna w listopadzie tego roku, kiedy S&P500 urósł o ponad 5,5%. Wszystkie te najlepsze sesje miały miejsce w czasie, kiedy VIX notowany był powyżej 20 pkt. Najgorszych sesji, na których S&P500 spadł o co najmniej 5%, było w tym samym okresie o jedną więcej i one również miały miejsce przy podwyższonym poziomie oczekiwanej zmienności.

 

Czy należy bać się zmienności? Absolutnie nie! To dzięki zmienności jesteśmy w stanie zarobić inwestując na rynku. Jak patrzeć na VIX? Jak na miarę oczekiwań rynku i termometr emocji, które na nim panują. W momentach dużych obaw czy paniki VIX rośnie. To właśnie po tych najgłębszych korektach i przy wysokiej zmienności przychodzą największe wzrosty.

 

Więcej na temat VIX możecie przeczytać w sekcji edukacja w artykule Wróżenie ze strachu, czyli fakty i mity o indeksie VIX”.

 

Polecane artykuły