Powiedz czego szukasz?

mBank

Wenezuela a Twój portfel

Szymon Zajkowski, CFA
05.01.2026

Działania prezydenta USA Donalda Trumpa znów zaskoczyły (choć tu zdania są podzielone) i zogniskowały uwagę całego świata. Tym razem na zlecenie laureata pokojowej nagrody FIFA (LoL) siły specjalne USA zaatakowały Wenezuelę, porwały jej prezydenta i przetransportowały go do USA w celu postawienia przed sądem. Wiele osób z pewnością zadaje sobie pytanie: „co powinnam/powinienem zmienić w swoim portfelu, w reakcji na wydarzenia z ostatnich dni?”. Historia daje nam jasną odpowiedź: Nie rób nic. Trzymaj się obranego planu.

 

 

Uwaga! Nadchodzą eksperci

 

Niezależnie od tego, czy chodzi o wojnę, cła, inflację, pandemie czy inwazję kosmitów, po prostu nie jesteśmy w stanie „przechytrzyć” rynku, przewidzieć krótkoterminowej reakcji inwestorów i przemodelować portfel tak, by zmaksymalizować zyski. Oczywiście w najbliższych dniach będziemy obserwowali wykwit ekspertów od Wenezueli, którzy będą opowiadali nam, co się wydarzy na poszczególnych klasach aktywów (często tych samych ekspertów, którzy wiedzieli wszystko o szczepionkach na Covid, wojnie w Ukrainie, sztucznej inteligencji, czy cłach D. Trumpa… ogólnie tych, co wiedzą wszystko w każdej sytuacji). Wysoka pewność siebie „medialnych ekspertów” to niestety tylko poza i próba stworzenia obrazu panowania nad sytuacją. W rzeczywistości jednak nikt nie jest w stanie z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć zachowania rynku w reakcji na te czy inne wydarzenia. Próby „sprzedawania szczytów”, zmian alokacji, czy kupowania domniemanych beneficjentów aktualnej sytuacji prawdopodobnie przyniosą więcej szkód niż pożytku dla naszego portfela.

 

Gdybyśmy na początku 2020 roku wiedzieli, że świat pogrąży się w największej od 100 lat pandemii, czy przewidzielibyśmy, że rynek akcji urośnie o 18%? Gdyby na początku ubiegłego roku ktoś powiedział nam, że D. Trump nałoży cła na cały świat to stwierdzilibyśmy, że akcje znów urosną o 16%? Przykładów można mnożyć. Ważne, by wyciągać z nich wnioski, w tym najważniejszy – by opierać się pokusie „robienia czegoś”, bo przecież na świecie „tyle się dzieje”.

 

 

Wskazówki z historii

 

Pewne uspokajające wskazówki dla naszych inwestycji płyną z analizy historii i zachowania rynku akcji po „podobnych” wydarzeniach, jak atak USA na Wenezuelę. Wykres i tabela poniżej przedstawiają zachowanie globalnego rynku akcji (MSCI All Country World)* 5 lat po istotnych wydarzeniach zbrojnych.

 

Stopy zwrotu z rynku akcji po wybranych atakach zbrojnych

* Z powodu braku danych dla lat 60-tych, do stóp zwrotu po ataku na Wietnam użyto indeks S&P500. Stopa zwrotu po ataku na Ukrainę liczona do 02.01.2026.

 Źródło: mBank, LSEG

 

Pierwszy wniosek jest taki, że wskazane wydarzenia nie miały istotnego znaczenia dla panującego w danym czasie trendu rynkowego. Drugi to fakt, że nawet jeżeli wydarzenia te podnosiły niepewność i niepokój w krótkim terminie, to w dłuższym rynek akcji i tak „robił swoje”. Dla 3 i 5 lat wszystkie stopy zwrotu są dodatnie. Średnia stopa zwrotu po 3- latach to prawie 30%, czyli ok 9,1% średniorocznie, a dla 5- lat 49%, czyli ok 8,5% średniorocznie.

 

Oczywiście przebieg indeksu i stopa zwrotu w każdym przypadku była inna, tak samo jak inny był świat. Dlatego też nie należy przykładać prostych kalek do tego, co działo się w przeszłości. Jednak podobnie jak wtedy, tak i teraz, choć wydaje nam się, ze dzieją się „takie ważne rzeczy”, nie powinniśmy przeceniać ich wpływu na rynek akcji i nasz portfel. Również tak jak wtedy korzystniejsze prawdopodobnie okaże się nierobienie niczego (pozostanie na rynku i trzymanie alokacji) niż próba przechytrzenia innych i „rozegrania” aktualnych wydarzeń.

Polecane artykuły