Powiedz czego szukasz?

mBank

Dwa miesiące rynkowych skrajności. Jak nie ulec urokowi pesymizmu?

Dariusz Zalewski, CFA
2.03.2026

 

Dwa miesiące 2026r roku za nami

 

Dziś na pierwszy plan wysuwa się oczywiście wojna  w Iranie. To temat, który naturalnie dominuje nagłówki i budzi największe emocje. Warto jednak pamiętać, że w trakcie minionych 59 dni wydarzyło się znacznie więcej.  Donald Trump wrócił do pomysłu przejęcia Grenlandii. Sąd Najwyższy USA wydał przełomowy wyrok w sprawie ceł, uznając, że prezydent nie miał prawa nakładać większości ubiegłorocznych taryf celnych. W odpowiedzi Trump zapowiedział na platformie Truth Social podniesienie stawki do 15% na „resztę świata”. Równolegle szczególnie w ostatnich tygodniach zmieniła się mocno narracja wokół sztucznej inteligencji. Spółki z grupy Mag7 zaczęły tracić w relacji do szerokiego rynku, a inwestorzy coraz częściej koncentrują się na potencjalnych negatywnych konsekwencjach AI — zwłaszcza w kontekście rynku pracy i wybranych branż. Hasło „rotacja sektorowa” odmieniane jest przed wszystkie przypadki. A w tle tych wszystkich napięć indeks S&P 500 zyskuje od początku roku 0,49%, a globalny indeks MSCI ACWI rośnie o 4,15% (chociaż pewnie po dzisiejszej sesji może się to zmienić). To jeden z tych momentów, w których dzieje się bardzo dużo — zarówno w geopolityce, jak i na poziomie poszczególnych spółek czy sektorów. A jednocześnie na szerokim rynku i w zdywersyfikowanych portfelach nie widać gwałtownych ruchów. I to jest oczywiście dobra wiadomość.

 

Mimo to wielu inwestorom towarzyszy poczucie, że negatywne informacje zaczynają się kumulować i że w końcu musi pojawić się silniejsza reakcja rynku. Przeżywaliśmy podobne momenty już wcześniej — również po objęciu władzy przez Donalda Trumpa w minionym roku. Wówczas także pojawiało się zdziwienie, dlaczego rynek akcji pozostaje relatywnie spokojny mimo kontrowersyjnych decyzji Administracji Prezydenta Donalda Trumpa. Do czasu. W marcu i kwietniu pojawił się moment przesilenia i solidna korekta.

 

Aby zachować spokój i trzymać się planu i strategii inwestycyjnej kluczowe jest spojrzenie na sytuację z szerszej perspektywy i nabranie dystansu.

 

Mamy korektę (na wycenach)

 

Zacznijmy od tego co w długiej perspektywie jest najistotniejsze dla perspektyw rynku akcji – od zysków spółek.  Za oceanem kończy się sezon wynikowy za ostatni kwartał 2025r (w minionym tygodniu poznaliśmy wyczekiwane wyniki NVIDII, ale o tym później). Spółki z indeksu S&P 500 poprawiły zyski r/r aż o 14,2% (na początku sezonu wynikowego konsensu zakładał wzrost jedynie o 8,3% – ale warto pamiętać, że przebijanie oczekiwań jest zjawiskiem dość charakterystycznym dla amerykańskich spółek). W całym 2026r wyniki mają poprawić się o 14,7% a w 2027r o 13,3%. A indeks S&P 500 z kolei ma wyraźny problem z przekroczeniem granicy 7000 pkt.  Nie trzeba wybitnych umiejętności analitycznych, żeby dojść do wniosku, że jeśli ceny nie rosną, a zyski (zaraportowane czy też oczekiwane) wyraźnie się poprawiają to wyceny (relacja Cena/Zysk) stają się coraz bardziej atrakcyjne. I widać to bardzo dobrze na poniższym wykresie.

 

 

Poziom wycen można traktować jako swoisty miernik tego, jak perfekcyjnie rynek wycenia przyszłość. Wysokie wyceny często oznaczają, że oczekiwania inwestorów są bardzo ambitne, a scenariusz pozytywny w dużym stopniu został już uwzględniony w cenach aktywów. Niższe wyceny pojawiają się natomiast w okresach większej niepewności, gdy dominują obawy, a w cenach aktywów widoczny jest większy komponent ryzyka i rynkowego chaosu informacyjnego. Oznacza to, że reakcja rynku na tegoroczne wydarzenia już częściowo się pojawiła, choć na poziomie głównych indeksów (chociażby S&P 500) nie zawsze jest łatwo dostrzegalna.

 

Raport Citrini, czyli będzie bardzo źle

 

Ostatnie tygodnie to wręcz wysyp różnego rodzaju pesymistycznych raportów opisujących scenariusze „AI-zagłady”. Najgłośniejszym jest chyba raport Citrini. Analitycy firmy opisali w nim hipotetyczną wizję przyszłości, w której sukces AI staje się paradoksalnie przyczyną kryzysu gospodarczego. Dokument stylizowany jest na notatkę analityczną z czerwca 2028 roku i zakłada scenariusz, w którym stopa bezrobocia przekracza 10%, a indeks S&P 500 notuje spadek rzędu 38%. Opisuje historię od 2026r, kiedy to firmy zaczynają masowo wdrażać agentów AI, co pozwala na drastyczne cięcie kosztów. Początkowo zyski firm poprawiają się. Jednak zwolnienia pracowników umysłowych (white-collar) doprowadzają do  spadku siły nabywczej gospodarstw domowych. Ponieważ konsumpcja stanowi ok. 70% PKB USA, spadek wydatków uderza w przychody firm. Firmy, widząc spadające przychody, próbują ratować marże jeszcze głębszą automatyzacją, co prowadzi do kolejnych zwolnień.  Analitycy Citrini zastrzegają, że to jest pewien scenariusz, a nie ich wizja przyszłości. Mimo to nie trudno zauważyć, że tego typu narracja bardzo silnie oddziałuje na wyobraźnię odbiorców. Morgan Housel w swojej książce „Same as ever” pisze o tym, że „Best story wins”. W świecie nadmiaru informacji, zwycięża nie ten, kto ma najlepszy pomysł na to jak będzie wyglądała przyszłość, ale ten, kto potrafi opowiedzieć o nim najlepszą historię. Ludzie nie podejmują decyzji w oparciu o arkusze kalkulacyjne, ale w oparciu o emocje. A dobra narracja potrafi bardzo mocno wpłynąć na emocje. Co więcej, wszystkie negatywne raporty, wpisy na mediach społecznościowych na temat destrukcyjnego wpływu sztucznej inteligencji przyciągają naszą uwagę bo są pesymistyczne. W inwestowaniu zaś nigdy nie można ulegać urokowi pesymizmu.

 

Raport Citrini doczekał się kilku bardziej optymistycznych kontr-analiz. Szczególnie ciekawa jest odpowiedź Franka Flighta (stratega w Citadel), które wypunktował czarnowidztwo Citrini. Zwrócił on uwagę na pewien paradoks: analitycy regularnie mają trudność z trafnym prognozowaniem danych o zatrudnieniu na amerykańskim rynku pracy w horyzoncie dwóch miesięcy, a jednocześnie formułują bardzo stanowcze sądy dotyczące strukturalnych przemian rynku pracy w perspektywie kilku lat, związanych z rozwojem sztucznej inteligencji.  Flight wskazał również, że liczba ofert pracy w sektorze software w ostatnich miesiącach wyraźnie rośnie, co nie wpisuje się w narrację opisywaną przez Citrini. I nagle na mediach społecznościowych zaczął krążyć „viralowy” wykres sugerujący, że jednak AI nie spowoduje katastrofy na rynku pracy. Przy okazji świetnie pokazuje to też olbrzymią huśtawkę nastrojów u inwestorów jakiej obecnie doświadczają.

 

Źródło: Citadel,  The 2026 Global Intelligence Crisis, https://www.citadelsecurities.com/news-and-insights/2026-global-intelligence-crisis/

 

Komentując powyższe raporty musimy zaznaczyć, że nie mamy pojęcia jak rozwinie się rewolucja AI. Jak zawsze trzymamy się zasady – im większa pewność w daleko idących prognozach, tym większy dystans powinniśmy zachować. Historia rynków pokazuje, że nadmierna pewność siebie rzadko idzie w parze z trafnością. Dziś najgłośniejsze ostrzeżenia płyną głównie ze środowisk bezpośrednio związanych z AI i branżą software — tam wpływ zmian jest już mocno widoczny. Ale te osoby mają ograniczoną wiedzę na temat funkcjonowania gospodarki i mechanizmów makroekonomicznych. Negatywne scenariusze często pomijają reakcję polityki fiskalnej. Państwo dysponuje przecież narzędziami, by stabilizować obszary przejściowo dotknięte zmianą. Jednocześnie AI może działać jako istotna siła dezinflacyjna poprzez wzrost produktywności i presję na koszty. W takim otoczeniu niższa inflacja oznacza przestrzeń do niższych stóp procentowych, a to przekłada się na tańsze finansowanie długu — zarówno publicznego, jak i prywatnego (czyli kredyty hipoteczne). Niższe stopy procentowe to też wsparcie dla rynku akcji oraz (szczególnie) obligacji – tę historię już dobrze znamy.

 

Ta odmieniona narracja AI z ostatnich tygodniu już wyrządziła spore szkody na rynku. Temat przeceny spółek z sektora SaaS jest chyba wszystkim dobrze znany. Ale pesymizm zagościł tez w takich sektorach jak brokerzy nieruchomości, brokerzy ubezpieczeniowi, dostawcy usług prawniczych, dostawcy danych czy też spółki transportowe i logistyczne. Ciekawa historia wiąże się ze spółką z ostatniej branży – Algorhythm Holdings, która jest właścicielem platformy logistycznej SemiCab. Spółka opublikowała w lutym raport w którym poinformowała, że wykorzystanie narzędzi AI pozwoli im zwiększyć przepustowość operacyjną o 300-400% bez zatrudniania nowych pracowników. W konsekwencji pozostałe spółki z bardzo mocno straciły, a indeks Russell 3000 Trucking spadł jednego dnia o  6,6%. Najbardziej zadziwiający w tej historii jest jednak fakt, że kapitalizacja Algorhythm Holdings to zaledwie 4,8 mln USD a spółka zajmowała się wcześniej głównie….importem urządzeń do karaoke z Chin. Straty na kapitalizacjach konkurencyjnych spółek liczone są z kolei w miliardach USD. Ta historia dobrze ilustruje obecny stan rynku.

 

Świetne wyniki Nvidii i…

 

…spadki notowań akcji. Nvidia opublikowała  w minionym tygodniu wyniki za 4 kwartał 2025r.  i okazały się one lepsze od oczekiwań zarówno na poziomie zysków, przychodów jak i prognoz na kolejny kwartał 2026r. W reakcji akcje spółki straciły 5,5%. Dlaczego? Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest natura rynku jako gry oczekiwań. W przypadku Nvidii poprzeczka oczekiwań inwestorów była ustawiona bardzo wysoko. Rynek nie oczekiwał dobrych wyników, lecz wyników wyjątkowych. Czynnikiem, który budzi obecnie obawy inwestorów, jest także sytuacja klientów Nvidii — przede wszystkim tzw. hyperscalerów, czyli podmiotów inwestujących ogromne środki w rozwój centrów danych (Amazon, Microsoft, Alphabet, Meta).

 

Pojawia się tu pewna strategiczna zagadka. Jeżeli hyperscalers nie będą w stanie zarabiać na inwestycjach w centra danych (a obawy o zwrot z kapitału są często wskazywanym powodem przeceny), może to oznaczać, że rewolucja AI nie będzie sięgała tak głęboko, jak zakładają najbardziej radykalne scenariusze. W takim przypadku trudno byłoby mówić o trwałej destrukcji wielu branż, takich jak sektor software czy wybrane usługi profesjonalne. Rynek akcji zdaje się dziś dyskontować jednocześnie oba skrajne warianty — z jednej strony bardzo wysokie nakłady inwestycyjne w infrastrukturę AI, które się nie zwrócą, a z drugiej potencjalnie negatywny wpływ technologii na część sektorów gospodarki. Pozostaje więc pytanie, czy dominująca obecnie narracja wokół sztucznej inteligencji nie przesuwa się zbyt mocno w stronę pesymizmu.

 

A co z Iranem?

 

O wpływie konfliktów geopolitycznych pisaliśmy już wielokrotnie na Kompasie Inwestycyjnym i mówiliśmy w „Widokach z Wieży”. Dzisiejsza sytuacja nie zmienia podstawowego założenia: geopolityka jest z natury trudna do prognozowania, a jej rynkowe konsekwencje często są inne niż intuicyjnie zakładamy. Nie chcemy wchodzić w rolę specjalistów od cieśniny Ormuz ani budować scenariuszy opartych na bieżących nagłówkach. Oczywiście, skala wpływu na rynki może tym razem okazać się większa — tego wykluczyć nie można. W długim terminie jednak kluczowa pozostaje strategia, a nie krótkoterminowe emocje związane z wydarzeniami geopolitycznymi.

 

Czy można budować strategię opartą na optymizmie?

 

Warto w temacie AI zachować zdrowy optymizm, mimo, że czasami podejście optymistyczne może wydawać się naiwne. Warto inwestować w zdywersyfikowany portfel (trudno o lepsze argumenty niż wyniki rynkowe z ostatnich miesięcy). Warto mieć w portfelu też obligacje (ostatnie dwa miesiące to świetny czas na rynku długu polskiego (10-letnie obligacje skarbowe notowane są poniżej 4,96%) oraz amerykańskiego (poniżej 3,95%). I wreszcie warto mieć też z tyłu głowy fakt, że na rynku przeceny i korekty zawsze będą się zdarzały i często lepszym podejściem jest ich akceptacja niż próby zgadywania momentów zwrotnych na rynku.

Polecane artykuły

01 Uncategorized

Kilka tysięcy powodów do zastanowienia

Marcin Chwedczuk, CFA 19.02.2026 Widoki z góry   W świecie inwestycji liczby mają magiczną moc przyciągania uwagi, choć rzadko niosą ze sobą treść, której akurat potrzebujemy. W ostatnich tygodniach S&P 500 zapukał do drzwi z napisem „7000”, a Dow Jones rozgościł się przy 50 tysiącach punktów. Okrągłe liczby na giełdzie mają to do siebie, że […]

czytaj więcej

02 Aktualności

Donald spotyka Donalda. Czy rynek udławi się TACO?

Dariusz Zalewski, CFA 26.01.2026   Co tu robi Donald Rumsfeld?   W 2002 r sekretarz obrony Donald Rumsfeld pytany o dowody na istnienie broni masowego rażenia w Iraku wygłosił słynne niemal filozoficzne przemówienie. To właśnie wtedy stworzyła się koncepcja znana dziś jako „Macierz Rumsfelda”. Choć polityk mówił o wywiadzie wojskowym, dał światu uniwersalny model, który […]

czytaj więcej

03 Uncategorized

Murowane zyski – czyli jak zmieniała się rentowność inwestycji w nieruchomości w ostatnich latach

Bartłomiej Grelewicz 19.01.2026   W sierpniu 2023 r. mieliśmy przyjemność napisać artykuł porównujący długoterminowe stopy zwrotu z rynku akcji do inwestycji w mieszkanie na wynajem (link). Dla tych którzy nie mieli okazji go przeczytać, a kibicują nieruchomościom, proponujemy jednozdaniowe streszczenie: na fasadzie kawalerkowego snu o potędze, pojawiły się pewne pęknięcia. Dziś wracamy do tematu, ponieważ […]

czytaj więcej